Marzec 2017 roku zaczynamy po raz kolejny wspomnieniem o Niezłomnych. Zaczynamy też kolejną debatą o to czy wolno nam czcić pamięć środowiska, które nie było jednorodne i nie każdy z czynów, którymi się wykazało zasługuje na pamięć.

Czy jednak nie o możliwość prowadzenia takich dysput Niezłomnym chodziło? Spójrzmy na cały temat z perspektywy współczesnego Polaka. Prawie nie pamięta  czym komunizm był, czym jest brak wolności słowa, czym konieczność publicznego deklarowania tego co nakazuje jedyna opcja polityczna. Sam jestem przekonany o szlachetności przytłaczającej większości środowiska, które tak bardzo zaszło za skórę okupantom z Moskwy, ale część Polaków tak wielkim szacunkiem tych obrońców wolności nie darzy.

Dlaczego? Istnieje wiele powodów, część z nich każdy logicznie i otwarty na argumenty drugiej strony człowiek, zaakceptuje. Nie wmawia on sam sobie, że nie było wśród Niezłomnych przykładów ludzi, którzy pod płaszczykiem swoistego wyjęcia spod prawa, dopuszczali się rabunków i mordów, nie stając się nikim innym jak obrzydliwymi rzezimieszkami. Takie osoby nie tylko łamały podstawowe zasady współżycia w społeczeństwie i pluły na fundamentalne wartości, ale przede wszystkim przeinaczały samo założenie wejścia do lasu i partyzancką walkę z nowym okupantem o demokratyczną Polskę. Nie dziwi zatem negatywne nastawienie osób, które np. pochodzą z regionu, w którym tuż po II wojnie światowej dochodziło do zbrodni, których sprawcami byli bandyci, mylnie kreujący wśród lokalnych mieszkańców obraz bycia członkami podziemia niepodległościowego.

Część społeczeństwa krzywiąca się na dzisiejsze Święto nie godzi się na nie ze względów politycznych. Czując się spadkobiercami ugrupowań przez dziesięciolecia odnoszących się z nienawiścią do antykomunistycznych powstańców, sami, aby nie stać się hipokrytami, muszą również ich krytykować, używając złych i gorszych argumentów.

Są i środowiska, które z zasady krytykują wspomnienie z 1 marca gdyż jego zwolennikami są partie, które obecnie znajdują się po drugiej stronie sceny politycznej. Tego typu argumenty są akurat najgorsze bo nie opierają się na niczym innym jak interesie politycznym i aktualnym nastrojom wyborców.

Wszystko powyższe nie zmienia faktu, że sen tysięcy wojowników z Orzełkiem na wojskowych czapkach, którzy ginęli z bronią w ręku, walcząc pomimo zdrady polityków i porażającej przewadze w ludziach i uzbrojeniu wroga, się spełnił. Dziesiątki lat zapomnienia, przez tymczasowe zwycięstwo okupantów i pisanie przez nich historii są już przeszłością i Polska w 2017 r. już na zawsze w swym panteonie herosów zapisała Żołnierzy Niezłomnych.

Mateusz Szymoniak

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s